
|
Grindale - pokarm (prawie) doskonały
Buszując po sieci napotkałem na stronę (linki - 3), w której autor opisuje hodowlę grindali na podłożu syntetycznym.
Zapragnąłem coś takiego zrobić i założyłem pięć hodowli grindali na gąbkach celulozowych i zwykłych syntetycznych.
Opis tych hodowli zamiesczam poniżej. Po sześciu miesiącach ostatecznie zrezygnowałem jednak z tych hodowli, gdyż
okazały się mało wydajne i pracochłonne. Znalazłem też swój własny sposób hodowli, który pozwala na zbieranie grindali
ze ścianek pojemnika, co zmniejsza czas potrzebny do zebrania dawki pokarmowej i zwiękksza wydajność. Sposobu tego używałem
ok.5 miesięcy, zanim opisałem go w internecie. Odtąd grindale stały się dla mnie pokarmem prawie doskonałym.
|
Mój eksperyment - Grindale na gąbkach
Gąbki solidnie wypłukałem pod kranem. Do pojemnika ok.1 litra włożyłem potrójną warstwę gąbek i zalałem wodą
wodociągową (nie można stosować wody z akwarium!), do wysokości połowy środkowej gąbki.
Gąbki silnie wchłaniają wodę, tak, że zapewniają grindalom właściwą wilgotność.Na powierchni umieściłem
pół łyżeczki grindali i posypałem kaszką ryżową.Spryskałem wodą i czekałem na wyniki.
Na zdjęciach ciemne plamy na gąbce pochodzą z resztek ziemii - podłoża starej hodowli.
Po upływie miesiąca hodowla na gąbkach celulozowych była dość dobrze rozwinięta.
Oczywiście założyłem jednocześnie pięć hodowli (pojemników), by zabezpieczyć się przed utratą wyników
eksperymentu. Trzy pojemniki z hodowlą na gąbkach celulozowych i dwa z hodowlą na gąbkach zwykłych
toaletowych.
Co kilka dni należy wodę w pojemniku wymienić, należy tylko zwracać uwagę na ewentualne chlorowanie
wody w sieci wodociagowej, gdyż chlor uśmierca robaki błyskawicznie !
Zauważyłem, że zaraz po założeniu takiej hodowli, część robaków "przenosi się" do wody, gdzie po kilku dniach
giną. Po kilku jednak wymianach wody, hodowla na gąbkach zaczyna się rozwijać.Należy jednak dbać o utrzymanie
właściwego poziomu wody celem utrzymania dużej wilgotności w pojemniku. Grindale nie żyją w wodzie i jej poziom
określa również obszar ich życia. Około 10 mm warstwa gąbki ponad powierzchnią wody wystarczy
dla grindali i zapewnia im rónież właściwą wilgotność. Za niski poziom wody (za duża część gąbki ponad wodą),
powoduje "wysychanie" powierzchni i chowanie się grindali w gąbce, co spowalnia proces rozmnażania
grindali.
|
|
Ze względu na stosunkowo niską wydajność hodowli grindali na gąbkach, po sześciu miesiącach postanowiłem z tego typu hodowli
zrezygnować.
Grindale jak nicienie (węgorki mikro) !
Zbierając nicienie węgorki "mikro" pędzelkiem ze ścianek zbiornika, myślałem jakby było dobrze podobnie zbierać grindałe.
I oto po dziesięciu miesiącach eksperymentów mogę przedstawić metodę hodowli grindali pozwalającą to uzyskać!!
Przez 5 miesięcy zbierałem grindale tylko ze ścianek pojemnika i zawsze miałem wystarczającą ilość grindali do nakarmienia moich
wiecznie głodnych małych bojusiątek. Zebrane mokrym pędzelkiem ze ścianek grindale są prawie całkowicie czyste i wystarczy
raz zamieszać i wymienić wodę, aby były gotowe do skarmienia. Zdjęcie z lewej pokazuje pojemnik z 10 miesięczną hodowlą
a zdjęcie prawe z 2 miesięczną "swieżą" hodowlą. W tej metodzie hodowli im starsze hodowle, tym są wydajniejsze.
Opis hodowli grindali zbieranych ze ścianek pojemnika
W czasie obserwacji hodowli grindali na gąbkach stwierdziłem, że grindale "mieszkają" tylko w bezpośredniej bliskości
powierzchni wody a dokładnie najwyzej ok.0,5 cm nad nią. Stwierdziłem również, że na ich rozwój niewielki wpływ ma środowisko
(ziemia, gąbka celulozowa, gąbka syntetyczna). Główną ideą moich eksperymentów było to, aby spowodować masowe
rożmnażanie się grindali w ograniczonej objętości, co musiałoby spowodować ich migrację na ścianki pojemnika.
Skoro na szybkość rozwoju hodowli nie ma wpływu śrdodowisko to musiałem założyć, że pokarm i sposób jego podania musi mieć decydujące
znaczenie. I tak po wielu miesiącach eksperymentów, doszedłem do następujących wniosków: 1.Poziom wody w pojemniku powinien być
w granicach 0,2-0,5 cm poniżej poziomu ziemi (czyli tuż pod powierzchnią ziemi). Sprawdza się to robiąc "dołek" w rogu pojemnika. Poziom
wody w tym "dołku" będzie oczywiście poziomem wody w ziemi. W tym przypadku ważne jest aby poziom wody nie zrównał się z poziomem
ziemi ani go nie przekroczył, gdyż może to doprowadzić do zatopienia (zniszczenia) hodowli. Sposób ten zapewnia, że wszystkie grindale
oraz ich jaja "mieszkają" praktycznie na powierzchni ziemi. 2. Kaszka ryżowa lub mleczno-ryżowa dla dzieci jest najlepszym pokarmem
zawierającym dużą ilość witamin i łatwym do rozproszenia po całej powierzchni ziemi w pojemniku. Rozpylając niewielkie ilości kaszki
po całej powierzchni, dostarczam jednocześnie wszystkim grindalom doskonałe pożywienie skłaniając je do rozmnażania na całej powierzchni
ziemi w pojemniku. Obserwując powierzchnię ziemi przez lupę widać ogromną ilość splątanych robaków rozmieszczonych w miarę równomiernie
na całej powierzchni. Z konieczności wypychają one te leżące koło ścianek na zewnątrz. Ilość robaków migrujących na ścianki jest codziennie
inna i zależy to chyba od ich cyklu rozrodczego. Ilości zebrane do karmienia ryb mają się do siebie jak 4:1, czyli maksymalna ilość
robaków jest czterokrotnie większa od minimalnej przypadającej na każdy dzień. 3.Ten sposób hodowli udaje się jedynie w pojemnikach
większych (5000ml). Ale jak wywołać grindale na ściankę?
Dla wywołania lub podtrzymania procesu migracji grindali na ścianki pojemnika, stosuję pewien trick:
skrapiam ściankę pojemnika wodą i szczyptę kaszki "rozrzucam" po ściance od powierzchni ziemi do połowy
wysokości ścianki. Ponownie skrapiam ściankę spryskiwaczem i teraz wystarczy czekać na wyniki do rana. Jest to niezawodny sposób.
Z A K Ł A D A N I E H O D O W L I
Pojemnik przeznaczony do hodowli (najlepiej 5000 ml, po lodach) należy umyć i wysuszyć. W wieczku należy wykonać otworki fi 3 mm (cztery)
i zabezpiecztć je przd dostaniem się muszek (np. kłaczkami waty).
Do pojemnika nalewam na dno ok.2-3 cm wody dodając sody sposywczej (1 łyżeczka), a następnie wsypuję ziemie do
kwiatów uniwersalną (bez nawozów) warstwę ok.6-7 cm, lekko ją ugniatając. W kącie robię dołek. Spryskiwaczem spryskuję ziemię wodą
(równomiernie) dotąt aż ukaże się woda w dołku, 2 cm poniżej poziomu ziemi. Dodaję grindale z poprzedniej hodowli (po ok.pół łyżeczki
co 2 cm wzdłuż linii biegnącej przez środek).Grindale można dodawać w ciągu kilku dni, gdy nie będzie od razu właściwej ilości.
Następnie posypuję płatkami kaszki mleczno-ryżowej Nestle linię biegnącą przez środek (szerokości 2-3 cm) i zraszam ją spryskiwaczem.
Co drugi dzień sprawdzam czy kaszka została zjedzona i rozsypuję ją w linii środkowej szerszej o 1 cm. W ten sposób po kilkunastu
dniach otrzymam zamieszkałą całą powierzchnię środkową ziemi. Za każdym razem kaszkę należy obficie zraszać i w ten sposób podniesie
się poziom wody aż do osiągnięcia granicznego 0,5 cm od powierzchni ziemi. Po około miesiącu kaszkę rozsypuję po całej powierzchni
ziemi (poza wyjątkiem pasów 1 cm przy brzegach pojemnika) i karmi się robaki mniejszymi porcjami ale codziennie. Od czasu do czasu
można robaki karmić dodatkowo (oprócz kaszki) również sparzoną bułką, umieszczoną przy brzegach pojemnika (zdjęcie prawe). Już w
trzecim tygodniu robaki zaczną wychodzić na ścianki pojemnika. Należy je wtedy zbierać mokrym pędzelkiem i umieszczać w szklance z
wodą. Pojemnik można trzymać w temperaturze pokojowej, chociaż w czasie upałów tempo rozmnażania robaków znacznie się obniżyło.
Po ponownym obniżeniu temperatury robaki znów rozpoczęły rozmnażanie na poprzednim poziomie. Dwa moje pojemniki użytkuję już około
roku a w dwóch założyłem nowe hodowle około dwóch miesięcy temu. W miarę upływu czasu wydajność hodowli rośnie a od ósmego miesiąca
maleje powoli. Wydaje się, że po 13-14 miesiącach hodowle trzeba będzie odnowić.
|